Kiedy kursant stoi na stoku i mówi: „Wiem, co mam zrobić, ale ciało jakoś nie reaguje" — to nie jest wymówka. To opis stanu mózgu. Dosłowny. I właśnie dlatego warto wiedzieć, co się w nim dzieje, gdy uczysz się czegoś nowego jako dorosły. Nie po to, żeby mieć kolejną teorię do wykorzystania, ale żeby rozumieć, dlaczego jedne warunki sprzyjają zmianie i nauce nowych umiejętności, a inne je blokują.
Przez lata pracy z dorosłymi — nie tylko na stoku — nauczyłem się, że sam ruch to tylko wierzchołek góry lodowej. Pod powierzchnią dzieje się chemia i strukturalna przebudowa tkanki nerwowej. Brzmi poważnie, ale da się to opowiedzieć prosto — mam taką nadzieję.


